Kazimierz Marcinkiewicz

Szanowny Pan

Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości


Szanowny Panie Premierze,

z przykrością usłyszałem Pańskie słowa dotyczące wprowadzenia w naszym kraju stawek podatkowych 18 i 32 proc. Jestem przekonany, że doskonale Pan pamięta, że projekt takich podatków powstał podczas kampanii wyborczej w 2005 roku. Odpowiadałem wówczas między innymi za cześć gospodarczą programu wyborczego PiS. Dyskutowaliśmy o konieczności odpowiedzi na prezentowany przez PO projekt
3x15, czyli projekt podatku liniowego. Wymyśliłem wówczas, policzyłem i zapisałem w programie, a Pan zaakceptował wprowadzenie podatku 18 i 32%, a następnie 18 i 28%. Musi Pan pamiętać  swój opór argumentowany m.in. głosowaniem przez PiS za 50%c stawką podatkową. Wielokrotnie w kampanii wyborczej prezentowałem ten program i spierałem się publicznie z kolegami z PO argumentując zalety naszej propozycji.

Gdy z Pańskiego nadania Parlament powołał mnie na prezesa Rady Ministrów, rozpocząłem realizację programu wyborczego. Najtrudniejszymi sprawami były kwestie finansowe. Zwiększenie środków na opiekę społeczną, na wsparcie najbardziej potrzebujących i jednocześnie obniżenie podatków nie są proste do wykonania. Postawiłem sobie to jednak za cel. Po powołaniu Pani Zyty Gilowskiej
na ministra finansów miąłem dodatkowy kłopot, bowiem Pani Premier preferowała wprowadzenie jednolitej stawki podatku VAT w wysokości  17-18%. Informowałem Pana Premiera o tym na naszych cotygodniowych spotkaniach. Udało mnie się jednak namówić Panią Premier do mojego rozwiązania, czyli wprowadzenia 18 i 32% skali podatków osobistych w zamian za zmniejszenie odpisu na zasiłki
chorobowe.

Później musiałem przeprowadzić przygotowane zmiany przez Radę Ministrów. Doskonale to pamiętam, bowiem była to najdłuższa, ponad 2 godz. trwająca RM z dyskusją skupioną przede wszystkim na 50% stawce odpisu podatkowego dla twórców. Jednak Rada Ministrów pod moim kierunkiem uchwaliła te ustawę i pod koniec czerwca skierowałem ją do Parlamentu.

Projekt ten nie był ulubionym projektem PiS-u, spotykał się też z dezaprobatą Pana Prezydenta. Właśnie wprowadzenie podatków osobistych 18 i 32% uważam za największe swoje osiągniecie, gdyż w gruncie rzeczy zrealizowane wbrew polityce i politykom, którzy to zadanie realizowali w Parlamencie. Wykorzystałem spór z PO oraz dobrą koniunkturę gospodarczą.

Zupełnie podobnie przedstawia się sprawa programów europejskich dla 5 wschodnich województw Polski. Programy te zostały wynegocjowane przeze mnie wraz z nieodżałowanym ministrem spraw zagranicznych Stefanem Mellerem w Brukseli w 2005 roku w grudniu. Nawet Pan uznał wówczas, że odniosłem sukces. Dlaczego dziś próbuje Pan zmienić fakty?

Panie Premierze

Doskonale Pan wie, że taka jest prawda. Rozumiem, że trudno Panu przyznać to publicznie, trudno pod moim adresem wypowiedzieć pozytywne słowa. Doskonale jednak Pan wie, że  nie da się budować czegokolwiek pozytywnego, w tym zaufania społecznego bez prawdy, czy  poza prawą. Proszę więc więcej „nie okradać” mnie z moich dokonań, z pracy, którą wykonałem bardzo solidnie współpracując z Panem.

Pozostaję z wyrazami szacunku

Kazimierz Marcinkiewicz